loadingimg

Wczytuję dane...
/
  • pl
  • en
0 szt. / 
0.00 PLN
  • Szukaj
Amaru - Miłość utajona. Przekład Kazimierza Bukowskiego
    •  
    • poprzedni
    • następny
    •  
Cena:40,00 PLN
Wysyłka od: 13.00 PLN
  • Realizacja zamówienia: 2 dni

średnia: 0.0  ocen: 0
Polecamy
  • Opis produktu
  • Opinie Klientów

Amaru - Miłość utajona. Przekład Kazimierza Bukowskiego. Warszawa 1922. Nakładem Trzaski, Everta i Michalskiego.

Format: 21x14,5 cm, stron: 47. Oprawa: broszura.

Stan zachowania:

Okładka lekko zakurzona, poza tym stan dobry. Przedmowa autorstwa Gabrjela Boissy'ego. Zbiór krótkich tekstów prozą.

"Amaru, o gołębiem imieniu, był indyjskim poetą z kasty brahmanów. Żył prawdopodobnie w VI-tym wieku. Niektórzy utrzymują, że był królem; drudzy zapewniają, że był brahmanem... na co znów inni odpowiadają, że brahman może być królem. Niepewność ta co do osoby Amaru dodaje jego poematom uroku i czyni je tem bardziej indyjskiemi. Czyż Indji, ta wielka kurtyzana bogów, nie była krajem tajemnic? Czy Amaru był współczesny Kalidasie ? Według mnie dzieło jego jest późniejsze od Sakuntali. Amaru pojawił się w epoce, w której Indja, mniej nękana waśniami, oddawała się zabawom otęczonym miłością. Oddawna już Scylaks z Karjandy pchnął swoje malowane trójwiosłowe statki aż po piaski Guzeratu. Oddawna już piękny wojownik ze złotym kaskiem, młody, słoneczny marzyciel Aleksander zawojował radżów Pendżabu i na drodze swego pochodu rozsiał plejadę Jończyków, śpiewaków „jawana" rzeźbiarzy, architektów, którzy mieli uszlachetnić wystawne bogactwo aryjskiej sztuki. Poematy Amaru były długo nieznane Europie. Spoczywały w olbrzymich bibljotekach strzeżonych pilnie przez brahmanów. W roku 1808, w Kalkucie, jeden z brahmanów opublikował sto strof poety, przełożonych następnie z sanskrytu na francuski przez „Apudy" (pseudonim Chezy'ego). Odtąd tu i ówdzie, a niedawno temu w Hyderabad, odkryto nie tylko kompletne dzieło Amaru, lecz także cały szereg komentarzy pierwotnego tekstu - prawdziwe kontrapunkty liryczne rezultat prac samego poety łub też jego kopistów. I oto jest "Miłość utajona"... klejnot między klejnotami. [Przedmowa Gabriel Boissy]


Polecamy