KUREK Jalu - Andrzej Panik, morderca Amundsena. Powieść autobiograficzno-sensacyjna. Wyd. II..
Kraków 1931. 8, s. VIII, 46, [1]. brosz.
Okł. nieco otarte, częściowo zabrązowione, załamania narożnika przedniej okł., niewielkie naddarcia krawędzi okł., wewnątrz stan dobry. Odręczna dedykacja autora dla Józefa Jaremy z apelem: "Wezwanie na linję! bijmy idjotów!" (dedykacja z 1933), wyraźne nawiązanie do wydawanego przez Kurka awangardowego czasopisma "Linia". Wydano 270 egz., ten nr 181, z podpisem autora. Pierwsze wydanie ukazało się w 1926 nakładem "Zwrotnicy" (de facto kosztem autora). Kurek tak pisał o swojej powieści: "Pierwsza moja książka prozą - narobiła trochę wrzawy w Krakowie. Była bowiem dosłownie chronique scandaleuse. Wszystkiego raptem czterdzieści osiem stron, namiętna fuga liryczna połączona z reporterką. Młody dziennikarz staje na głowie i wmawia w ludzi, że to najwygodniejsza dla niego pozycja. Duży posmak zgorszenia, duże kontrasty. Obok rozbuchanej fantazji (bohater mój zabija na biegunie Amundsena!) - partie pisane w duchu 'nowej rzeczowości' [...]. W powieści obok bohaterów fikcyjnych występują osoby autentyczne pod autentycznymi nazwiskami" (J. Kurek "Mój Kraków", Kr. 1978, s. 153-154). Powieść, jak przyznawał Kurek, miała charakter scenariusza filmowego. Znaczna część akcji dzieje się w kinie, świat realny miesza się tu z rzeczywistością przedstawioną na ekranie. 'Andrzej Panik', choć skromny objętościowo, przywoływany jest często przez krytyków, jako przykład oddziaływania technik filmowych na literaturę.

